Chanel Taboo

Dzień dobry!

02607_untitled

Dzięki Oli, w moich zbiorach pojawił się genialny lakier Chanel nr 583 Taboo. Dziękuję Olu! 🙂 Jak go określić? Ciemna śliwka z niebieskimi drobinami – czyli kolor bardzo „mój”. Nie mogłam się powstrzymać, by go nie wypróbować i stwierdzam: w takich temperaturach bąbli, jak każdy inny 😀 A tak na poważnie – nie da się czasami bąbli uniknąć – 28 st C nie sprzyja malowaniu. Jednak jakoś poszło. Maluje się nim bardzo dobrze, ma wygodny pędzelek i konsystencję, która po dwóch warstwach kryje w 100%. Buteleczka, jak wszystkie Chanel – elegancka, dość duża; jeden minus: obudowa pędzelka odkleiła się i nasadka jest luźna. Czas schnięcia emalii jest przeciętny (nie zaskakuje niczym), a powierzchnia nie ma ładnego połysku – top coat jest konieczny,

Ogólnie jestem Chanelką zachwycona, głównie przez obłędny kolor, który zresztą trudny jest do obfotografowania. Myślę, że wrócę jeszcze tutaj z lepszymi fotografiami. 🙂

Jak się Wam podoba? Macie jakieś doświadczenia z lakierami z tej półki cenowej? Pozdrawiam!

02606_untitled

Advertisements

2 thoughts on “Chanel Taboo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s